Brak seksu w małżeństwie

Sfera współżycia seksualnego jest jedną z najbardziej intymnych sfer w życiu człowieka. Sama natura współżycia wskazuje na to, że dokonuje się ono w wielkiej intymności (małżonkowie przecież często zamykają drzwi, gaszą światło, zasuwają zasłony), niejako w tajemnicy, jest zakryte przed oczami innych ludzi.

Jest też sferą delikatną, niezwykle podatną na zranienia. Przeważnie jest traktowana jako temat tabu – rodzice bardzo często nie rozmawiają ze swoimi dziećmi o „tych sprawach”, przez co sfera ta wydaje się jakaś mroczna, wstydliwa, dlatego też nie powinno się o niej rozmawiać, brudna. Często panuje przekonanie, że sfera ta jest jakby poza obecnością w niej Boga. Niektórym trudno jest o tej sferze rozmawiać. Są też osoby mocno poranione w tej dziedzinie, które swoje problemy ukrywają.

Współżycie seksualne jest nieodłączną częścią małżeństwa. Przez współżycie seksualne małżonkowie stają się jednym ciałem. No i oczywiście, jakby ktoś nie wiedział, w ten sposób biorą się dzieci...

Jednak z tym seksem w małżeństwie nie jest tak pięknie, jak byśmy chcieli. Można nawet śmiało stwierdzić, że mniejszość stanowią ci, którzy są zadowoleni ze swojego współżycia seksualnego w małżeństwie. Co natomiast z tą większością? Nie dość, że ogromna większość małżeństw ma się źle w dziedzinie współżycia seksualnego, to w niektórych małżeństwach brakuje zupełnie seksu. A faktem jest, że jeśli jesteśmy nieszczęśliwi w sferze seksualnej, to przeżywamy frustracje, stresy i rzutuje to na resztę naszego życia.

Wiele przyczyn składa się na to, iż w danym małżeństwie współżycie seksualne staje się jedynie jakąś rutyną, czymś mechanicznym czy w ogóle go brakuje. Na pewno dokonuje się to powoli, w jakiś sposób wynika z tego, iż małżonkowie nie rozmawiają ze sobą na ten temat. Żona często boi się powiedzieć mężowi, co jej się nie podoba w ich współżyciu seksualnym, mąż czuje się raniony i odpychany przez żonę.

Te niewypowiedziane pretensje i urazy zagnieżdżają się w sercu, nawarstwiają i często zamykają małżonków na siebie. Stają się oni oziębli wobec siebie, często uciekają od współżycia podając różne, często wyimaginowane przyczyny. Jest to bolesne dla obojga małżonków i trwanie w milczeniu wobec najboleśniejszych problemów nigdy nie rozwiąże sprawy.

Justyna Królak

Menu